logo

Welcome to Wellspring

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Working Hours
Monday - Friday 09:00AM - 17:00PM
Saturday - Sunday CLOSED
From Our Gallery
Góra

Czy muszę jeść 5 posiłków dziennie, aby schudnąć?

Jeść regularnie, czy też nie jeść regularnie? Dwa, trzy, a może pięć posiłków w ciągu dnia? Czy to ma jakieś znaczenie w odchudzaniu?

Odpowiedź brzmi: „to zależy kiedy…” 
Do tego, że w dziedzinie dietetyki ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na zadane pytania, powinniśmy się już dawno przyzwyczaić. Wszystko wynika z tego, że badania naukowe odnoszące się do diety to badania, które mają ogromną potencjalną liczbę uczestników- bo przecież każdy z nas musi jeść, by żyć. Patrząc na upodobania kulinarne osób w naszym otoczeniu możemy zobaczyć ogromne różnice w odczuwaniu smaku, preferencjach, doborze produktów i rodzaju spożywanej diety, więc pomyślmy jakie różnice występują kiedy prowadzimy badania na szerszych kręgach osób. Nic dziwnego, że dietetyka to obszar dość sporny jeśli chodzi o wyniki badań, bo często badania dotyczącego tego samego tematu mogą przynieść różne rezultaty.

Dokładanie taka sytuacja ma miejsce, jeśli chodzi o dowody naukowe dotyczące zależności pomiędzy ilością spożywanych posiłków, a utratą masy ciała. Wyniki badań często są zróżnicowane w zależności od płci, wieku, wagi wyjściowej, aktywności fizycznej oraz pochodzenia osób, które brały udział w badaniach.

5 posiłków dziennie
CO MÓWIĄ BADANIA?
W styczniu ubiegłego roku przeprowadzono meta-analizę (przegląd i interpretację) 15 różnych badań, które zajmowały się wpływem regularności posiłków na skład ciała oraz na spadek masy ciała. Do badań przystępowały zarówno osoby otyłe jak i osoby szczupłe. Większość badań potwierdziła zgodność hipotezy i wykazała mniejsze lub większe korzyści wypływające ze zwiększenia ilości posiłków w ciągu dnia. Należy jednak wspomnieć, że równolegle nie stwierdziła bardzo dużego, negatywnego wpływu w przypadkach redukcji ilości posiłków. Oznacza to, że w wielu przypadkach zwiększenie i usystematyzowanie żywienia ma poparcie w literaturze, natomiast nie jest elementem koniecznym do uzyskania poprawy składu ciała oraz redukcji masy ciała.
[źródło: nutritionreviews.oxfordjournals.org]

CO MÓWI TWÓJ ORGANIZM?
Skoro już wiemy, że zwiększenie ilości posiłków może mieć korzystny wpływ, ale nie jest czynnikiem koniecznym do utraty masy ciała, pomyślmy jak na zmiany w sposobie żywienia zareaguje nasz organizm. Przyjrzyjmy się sytuacji, w które osoba odżywiająca się do tej pory bardzo źle, chce wprowadzić lepsze nawyki żywieniowe. Pierwszy krok w postaci usystematyzowania pory posiłków może spowodować, że podświadomie poczuje się zadowola, że nareszcie coś zmieniło się na lepsze i może namacalnie tą zmianę poczuć, a także podzielić się nią z otoczeniem. Spożywanie pięciu posiłków dziennie daje poczucie, że wprowadziliśmy do swojego sposobu życia coś dobrego, co może być wstępem do kolejnych zmian. Z drugiej jednak strony nie warto traktować regularności posiłków, jako prawo, którego złamanie etykietuje nas jako tych, którzy nie jedzą zdrowo. Są przecież różne sytuacje życiowe, w których szkoła, praca czy codzienne obowiązki pozwalają nam na spożycie tylko 3 czy nawet tylko 2 posiłków. Czy świat się wtedy zawali? Pewnie, że nie 🙂 Warunkiem jest jednak to, aby każdy posiłek w naszym jadłospisie był skomponowany zgodnie z podstawowymi zasadami żywienia i składał się z odpowiednich produktów.

Ostatnim i bardzo ważnym kryterium w dostosowaniu ilości posiłków jest nasze subiektywne odczucie. Jeżeli jesteśmy świadomi swojego „panowania” nad własnym apetytem i zachciankami, dysponujemy w rękach ogromnym narzędziem, jakim są potrzeby naszego ciała. Jeśli będziemy wolni od uzależnień np. od cukru, czy polepszaczy smaku, nasz organizm sam zakomunikuje kiedy i ile chce zjeść. Nie jest to jednak tak proste, jak się wydaje. Pierwszym krokiem, do oddania władzy nad spożywaniem posiłków w ręce naszego ciała, musi być przede wszystkim pozbycie się wszelkich ograniczeń dotykających kwestii żywienia, jak np. zajadanie stresu, codzienne spożywanie słodyczy, czy uzależnienie od słodzonych napojów.

PODSUMOWUJĄC
Spożywanie regularnych posiłków może być pierwszym krokiem w zmianie nawyków żywieniowych prowadzącym do poprawy parametrów masy ciała oraz jego składu, co jest udowodnione przez część badań naukowych. Najważniejsze jest jednak to, aby postępować zgodnie ze swoim organizmem i pamiętać, że dieta oparta nawet na dwóch czy trzech posiłkach, również może spełniać warunki zdrowej diety.

Przydatny tekst? Podziel się z innymi!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
Magdalena Hajkiewicz

Dietetyk i trener personalny. Na co dzień zajmuje się układaniem planów żywieniowych, pracą w cateringu dietetycznym, pisaniem artykułów o tematyce żywienia i aktywności fizycznej oraz równaniem z ziemią popularnych mitów żywieniowych.

Komentarze:

  • Lucia
    12 sierpnia 2016 at 02:37

    Regularne posiłki zawsze były moją bolączką. Do tego aż 5 posiłków! Dla mnie szczęściem było, jak nie byłam zmuszona łączyć obiadu z kolacją, przez późne powroty do domu. Mi bardzo pomaga, jak zjem duże śniadanie – jajka/owsianka, z jakimś elementem słodkim (owoc) i GORĄCYM napojem (herbata lub kakao). Starcza mi to na kilka godzin i wiem, że nie kupię zgubnej drożdżówki w sklepie przy uczelni. A do szkoły pudełko obranych marchewek i garść orzechów. Potem mogę wracać później i odgrzać obiad. Polecam zabieganym!

  • Megan
    15 sierpnia 2016 at 18:17

    Jak na tę ilość treningów jaką wykonujesz, oraz na zdrowe odżywianie, to chyba nie jesteś zbyt szczupła, masz dosyć masywne uda… Mało to wiarygodne u kogoś, kto zamierza odchudzac innych.

    • Magda
      17 sierpnia 2016 at 15:28

      Łatwo oceniać kogoś po okładce 🙂 Oprócz treningów i diety mam też w pakiecie kilka problemów z hormonami, które nie pozwalają mi tak łatwo utrzymać szczupłej sylwetki, dlatego nie mam przez cały czas swojej wymarzonej figury pomimo wielu starań. Dieta redukcyjna działa u mnie o wiele wolniej, czym się nie przejmuję bo zaakceptowałam już swój obecny wygląd. Mam nadzieję, że za jakiś czas powrócę do swoich poprzednich kształtów choć poza masywnymi udami jest też pozostała część sylwetki na której skupiam się o wiele bardziej. Pozdrawiam

    • Bożena
      7 grudnia 2016 at 13:17

      No bez przesady – nie dość, że Magda ma super figurę to do tego zwróć uwagę na to jaka ta masa jest na te ‚masywne uda’ – mięśnie…..
      Słabe takie komentarze…

Zostaw Komentarz