logo

Welcome to Wellspring

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Working Hours
Monday - Friday 09:00AM - 17:00PM
Saturday - Sunday CLOSED
From Our Gallery
Góra

Garnier Botanical- kosmetyki złożone w 96% z natury

Z kosmetykami jest jak z produktami spożywczymi- najlepiej wybierać te, których skład nie brzmi jak tablica Mendelejewa. W ubiegłym tygodniu miałam przyjemność wzięcia udziału w Garnier Botanical Market– niezwykle pięknym i estetycznym miejscu, w którym mogłam zapoznać się z nową linią kosmetyków do pielęgnacji. Nowa linia Garnier Botanical Garden to aż 96% naturalnych składników, bardzo przystępna cena i skład, który jest w stanie zrozumieć każdy- nawet ja. A dlaczego piszę o sobie?

Garnier BotanicalZ PIELĘGNACJĄ NA BAKIER

Przyznam, że nigdy nie byłam zbyt dobra w temacie pielęgnacji. W moim domu często nie było żadnego kremu, ilość kosmetyków do makijażu sięgała absolutnego minimum, a dbałość o paznokcie ograniczała się zwykle do ich obcięcia. Nie wiem dlaczego tak mam, ale nigdy zbytnio nie przejmowałam się koniecznością zakupu kremu na dzień, kremu na noc, naturalnego podkładu, ekologicznego żelu pod prysznic czy odżywki do włosów z formułą X. Swoje podejście do tego tematu określiłabym jako: praktyczne. Myślę, że to dobry przymiotnik osoby, która nie lubi tracić czasu w drogerii i którą denerwuje uczucie jakiejkolwiek „maseczkowatej” substancji na twarzy. Jeśli chodzi o sam wybór kosmetyków pod kątem składu- również mam z tym problem. O ile w składzie produktów spożywczych jestem w stanie odszukać nawet najmniejszą machlojkę, o tyle skład kosmetyków jest dla mnie czarną magią.

GARNIER BOTANICAL MARKET

Otrzymując zaproszenie na event zorganizowany przez Garnier, w pierwszym momencie pomyślałam sobie- przecież to nie dla mnie. Pewnie nie będę wiedziała o co chodzi w tych kosmetykach i nie będę w stanie ich jakkolwiek ocenić. Dobrze jednak, że dawno temu oduczyłam się słuchać swoich pierwszych myśli, które w większości powodują zniechęcenie. Z przyjemnością przyjęłam zaproszenie i potraktowałam to jako szansę na zdobycie nowej wiedzy w temacie pielęgnacji.

Przekraczając progi ogrodu zostałam wprowadzona w niesamowicie zielone i przepięknie pachnące miejsce. Wnętrze było stylizowane na ogród botaniczny, w którym do odwiedzenia były trzy główne „stacje” odpowiadające trzem wariantom kosmetyków. Ich głównymi składnikami były: woda różana, ekstrakt z winogron i miód kwiatowy. Linia na bazie wody różanej to propozycja dla osób ze skórą suchą i wrażliwą, ekstraktu z winogron- dla skóry normalnej i mieszanej, a miód kwiatowy dla bardzo suchej wymagającej odżywienia. Do każdego rodzaju kosmetyków przypisane było odpowiednie stanowisko pracy przy którym mogłyśmy stworzyć własne projekty. Odpowiednio były to: bukieciarnia, w której mogłyśmy stworzyć własną ozdobę z żywych roślin, bukieciarnia, w której projektowałyśmy wianki i pszczelarium, gdzie dobierałyśmy własne dodatki smakowe do przepysznego naturalnego miodu pochodzącego z miasta.

Po przejściu przez wszystkie atrakcje, miałyśmy możliwość indywidualnego doboru odpowiedniej linii kosmetyków dla naszej cery. Z racji tego, że moja twarz ma tendencję do przetłuszczania się, idealną propozycją dla mnie są produkty na bazie ekstraktu z winogron.

KOSMETYKI W 96% NATURALNE

Wszystkie te atrakcje stanowiły bardzo przyjemne wprowadzenie do celu tamtego spotkania, czyli zapoznania z kosmetykami. Jakie było zdziwienie, kiedy po spojrzeniu w skład wszystkich produktów. Oprócz wypisanego w nim składnika, obok znajdowało się również źródło jego pochodzenia.

O ile same nazwy brzmią momentami tajemniczo, trzeba wiedzieć że w przypadku żywności również często zapisuje się naturalne składniki w postaci nazw chemicznych lub skrótów. Informacja o pochodzeniu jest w tym przypadku dużym ułatwieniem i pozwala podjąć świadomy wybór o kupnie (lub nie) danego produktu. Warto również wspomnieć o tym, że miód pozyskiwany jest z rezerwatu, który dostosowuje się do naturalnego cyklu życia pszczół. Pozostałe 4% składników to absolutne minimum dla utrzymania trwałości kosmetyków. Bardzo podoba mi się to, że skład wygląda bardzo przejrzyście, a producent nie ukrywa że w jego produkcie znajduje się dodatek składników spoza kanonu naturalności. Obserwując na co dzień tanie zagrywki producentów żywności, którzy celowo używają mylącej gry słów, miło jest widzieć że w tym przypadku firma gra fair.

Dla mnie, jako osoby która nie jest fascynatką kosmetyków, przy wyborze liczy się również cena.  Nie ukrywam, że do tej pory naturalne kosmetyki kojarzyły mi się z rewolucją na moim koncie bankowym. I tu również zostałam pozytywnie zaskoczona, ponieważ cena jednego produktu nie przekracza nawet 18 zł, co uważam za bardzo dobrą propozycję.

PODSUMOWANIE

Linia Garnier Botanical zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Od sposobu organizacji eventu, przez dobór odpowiedniej linii kosmetyków po jakość produktów- naprawdę nie znajduję niczego, na co można byłoby narzekać. Wybrane przeze mnie kosmetyki na bazie winogron mają bardzo ładny, delikatny zapach, a krem ma przyjemną lekką konsystencję. Uważam, że firma trafiła bardzo dobrze w potrzeby dzisiejszych kobiet, które chcą korzystać z kosmetyków o przejrzystym składzie, pochodzących ze sprawdzonych źródeł i opakowanych w opakowania, które nie obciążają środowiska.

A Wy z jakich kosmetyków do pielęgnacji korzystacie? Bardzo chętnie poznam Wasze opinie!

 

Przydatny tekst? Podziel się z innymi!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
Magdalena Hajkiewicz

Dietetyk i trener personalny. Na co dzień zajmuje się układaniem planów żywieniowych, pracą w cateringu dietetycznym, pisaniem artykułów o tematyce żywienia i aktywności fizycznej oraz równaniem z ziemią popularnych mitów żywieniowych.

Brak komentarzy

Zostaw Komentarz