logo

Welcome to Wellspring

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Working Hours
Monday - Friday 09:00AM - 17:00PM
Saturday - Sunday CLOSED
From Our Gallery
Góra

Na diecie niskokalorycznej też można przytyć! Co zrobić, aby tego uniknąć?

Skoro spożywanie zbyt dużych ilości jedzenia powoduje przybieranie na masie, to czy drastyczne ucinanie kalorii w diecie wywoła analogiczny efekt? Niestety nasza logika lubi czasem zapędzić nas w ślepy punkt, a korzyści z tego czerpią twórcy „cudownych” diet 500, 800, 1000 kcal… A więc jak szybko schudnąć? Czy  warto w tym celu korzystać z diet niskokalorycznych? No nie do końca…

GDZIE KOŃCZY SIĘ ODCHUDZANIE?
„Schudłam 10 kg w miesiąc- Tobie też się uda!”, „skuteczny sposób na zrzucenie 20 kg w miesiące”, „Chudnij 5 kg w tydzień przez 3 miesiące- to możliwe”- każdy, kto interesował się tematyką odchudzania na pewno spotkał się kiedyś z podobnymi sloganami.

No dobra. Byłam na super diecie.Schudłam 10 kg w miesiąc, ale dieta którą stosowałam ograniczyła spożywanie połowy moich ulubionych produktów i właściwie nie wiem co mam teraz jeść. I co dalej?! Niestety większość skutecznych diet kończy się właśnie w tym miejscu… Dietetycy z infolinii przestają odbierać telefonu, skrzynka mailowa świeci pustkami, zdezorientowany klient wraca do starych nawyków, a kilogramów znów przybywa… Zanim przejdziemy do dalszej części tekstu, ustalmy że odchudzaniem nie będziemy nazywać samego procesu utraty wagi, ale cały okres redukcji masy ciała wraz z jej stabilizacją. Nazywanie szybkiej terapii zakończonej efektem jo-jo ” skutecznym odchudzaniem”, to tak jakby „zakupem telewizora na całe życie” nazwać jego nabycie i oddanie po 3 miesiącach. Ta druga sytuacja i tak jest bardziej korzystna, bo za telewizor odzyskamy chociaż pieniądze 🙂

diecie niskokalorycznejDLACZEGO NIE CHUDNIEMY?
Obniżenie ilości spożywanych kalorii może dosłownie i w przenośni utrudniać nam życie. Nasze geny pamiętają jeszcze czasy, kiedy jedzenie nie leżało na półkach każdego supermarketu, a przeżywali tylko ci, którzy najlepiej magazynowali materiał zapasowy. Dieta o restrykcyjnej kaloryczności jest dla naszego organizmu tożsama z tym, że na świecie panuje głód i nie należy szastać materiałem zapasowym w postaci tkanki tłuszczowej.

Aby przeżyć w „złym świecie”, w którym brakuje jedzenia, dzieją się następujące rzeczy:
Spada tempo pasażu jelitowego oraz metabolizmu– każdy kęs jedzenia dostający się do układu pokarmowego jest zatrzymywany dłużej, aby wyciągnąć z niego jak najwięcej wartości odżywczych. Również procesy biochemiczne związane z utrzymaniem pracy przemian w naszych komórkach dopasowują się do ilości dostarczanej energii, a więc zachodzą wolniej. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że podczas restrykcji kalorycznych jedzenie staje się dla nas bardziej kaloryczne, niż w okresie kiedy stosujemy dietę o rozsądnej ilości kalorii.

Zmniejsza się spontaniczna aktywność fizyczna– skoro musimy przeżyć, to nie możemy wydatkować energii na takie bzdety jak tupnie nogą do ulubionej muzyki, chodzenie po pokoju w trakcie rozmowy telefonicznej, czy energiczne ruchy podczas podawania obiadu. Mamy mniej energii dostępnej, więc maksymalnie ograniczamy jej wydatkowanie, przez co spada nasza podstawowa przemiana materii.
– Spada poziom leptyny, czyli hormonu informującego mózg o tym, że jesteśmy najedzeni. Sny z udziałem jedzenia, myśli krążące wokół lodówki i nerwowe spoglądanie na zegarek w oczekiwaniu na obiad to niekoniecznie sprawka psychiki. Warto przyjrzeć się w tym miejscu właśnie leptynie. Odpowiednio wysoki poziom tego hormonu sprzyja uzyskiwaniu sytości po posiłku i gwarantuje, że rzadziej będziemy szukać przekąsek lub dodatkowych porcji jedzenia. W przypadku dużego ujemnego bilansu kalorycznego poziom leptyny we krwi znacząco spada i co gorsze- niechętnie wraca do normy nawet po zakończonej kuracji odchudzającej. Powrót poziomu leptyny do wartości referencyjnych może potrwać nawet ponad pół roku, co oznacza że nawet 6 miesięcy po zakończeniu terapii odchudzającej jesteśmy narażeni na napady głodu. Nie warto więc pochopnie podejmować decyzji o odchudzaniu, gdyż każda nieudana próba zmniejsza szanse na powodzenie kolejnej.diecie niskokalorycznej

DIETY NISKOKALORYCZNE SPRZYJAJĄ PRZYBIERANIU NA MASIE?
Z pewnością bezpośrednim skutkiem wprowadzenia diety niskokalorycznej będzie utrata masy ciała, w tym również tkanki tłuszczowej. Patrząc jednak z dłuższej perspektywy czasu okazuje się, że szereg negatywnych zmian związanych z restrykcjami kalorycznymi może w efekcie doprowadzić do utraty kontroli nad jedzeniem, problemami z tempem metabolizmu oraz zmianami hormonalnymi utrudniającymi utrzymanie wypracowanej masy ciała. Czy nie lepiej więc na odchudzanie spojrzeć z nieco szerszej perspektywy i zastosować wolniejszą, ale stabilną utratę masy ciała poprzez indywidualnie dopasowaną dietę?

 

Źródła:
1. Müller MJ, Enderle J, Pourhassan M, Braun W, Eggeling B, Lagerpusch M, Glüer CC, Kehayias JJ, Kiosz D, Bosy-Westphal A.  Metabolic adaptation to caloric restriction and subsequent refeeding: the Minnesota Starvation Experiment revisited. Am J Clin Nutr. 2015 Oct;102(4):807-19.
2. Rossow i wsp. (2013). Natural bodybuilding competition preparation and recovery: a 12-month case study. Int J Sports Physiol Perform. 8: 582-92.

 

Przydatny tekst? Podziel się z innymi!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
Magdalena Hajkiewicz

Dietetyk i trener personalny. Na co dzień zajmuje się układaniem planów żywieniowych, pracą w cateringu dietetycznym, pisaniem artykułów o tematyce żywienia i aktywności fizycznej oraz równaniem z ziemią popularnych mitów żywieniowych.

Komentarz

Zostaw Komentarz