logo

Welcome to Wellspring

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Working Hours
Monday - Friday 09:00AM - 17:00PM
Saturday - Sunday CLOSED
From Our Gallery
Góra

Kurs trenera personalnego

Cześć! 🙂
W odpowiedzi na Wasze prośby postanowiłam opisać cały swój kurs trenera personalnego 🙂 Oczywiście z góry zastrzegam, że ile szkół, tyle różnych podejść do sprawy, więc moja opinia będzie skupiona na moich osobistych doświadczeniach w jednej, konkretnej szkole 🙂


Ile trwa kurs?

W poszukiwaniu odpowiedniego kursu spotkałam się z dwoma najczęstszymi wariantami- kurs weekendowy (zwykle 7-8 weekendów) oraz intensywny 15 dniowy. Ja wybrałam opcję nr 2, aby jak najefektywniej wykorzystać swój wakacyjny czas na edukację. Zajęcia zaczynały się zwykle o godzinie 9 rano i trwały do godziny 13.

Zagadnienia podczas kursu.

Trener personalny to osoba, która powinna posiadać szeroką i zróżnicowaną wiedzę, aby jak najlepiej pomóc swoim podopiecznym w osiągnięciu ich indywidualnego celu. Ze względu na to, że trener personalny nie kojarzy mi się jedynie z trenerem pracującym na siłowni, zależało mi, aby kurs dał mi jak najszerszy wachlarz umiejętności. Z tego też powodu bardzo przekonała mnie oferta edukacyjna, która zawierała następujące zajęcia:
– anatomia,
– pilates,
– warsztat trenera personalnego oraz skuteczna i profesjonalna obsługa klienta,
– stretching,
– crossfit,
– żywienie i suplementacja,
– trening kobiet w ciąży,
– trening biegowy,
– kettlebell,
– trening kulturystyczny,
– trening bez sprzętu,
– trening zdrowotny,
Wiadomą rzeczą jest, że jeden kurs nie zrobi z nas profesjonalistów w każdej z tych dyscyplin, gdyż zdobycie wiedzy specjalistycznej wymaga skończenia kursu z konkretnej dziedziny. Natomiast bardzo podobał mi się fakt, że podczas każdej sesji zajęciowej uczyliśmy się wykonywania podstaw każdej z ww. technik i jej wykorzystania w treningu z klientem. Uważam, że strzałem w dziesiątkę były zajęcia z treningu zdrowotnego, pilatesu i stretchingu, ponieważ każdy z prowadzących przekazał nam bardzo przydatne umiejętności w pracy nad prawidłową postawą, wzmacnianiu mięśni głębokich i zapobieganiu nierównomiernym napięciom mięśni. Bardzo podobały mi się również zajęcia z crossfitu, gdzie nauczyliśmy się układać kompletny trening oparty na zasadzie MGW, trening kobiet w ciąży, który otworzył nieco oczy na potrzeby kobiet w ciąży oraz po porodzie, trening biegowy który oprócz treningu ciała ma być także lekarstwem dla duszy oraz trening kulturystyczny i bez sprzętu, które są podstawą pracy z klientem.

Egzamin
Kurs trenera personalnego zakończony jest egzaminem sprawdzającym wykorzystanie wiedzy teoretycznej w praktyce np. poprzez ułożenie treningu z jednej z dziedzin, którą poznaliśmy na kursie. Poza tym kurs jest świetną okazją do poznania wspaniałych ludzi, wymiany doświadczeń i planowania własnej ścieżki zawodowej jako trener personalny. W połączeniu z dotychczasową wiedzą kurs jest naprawdę konkretną dawką umiejętności, dzięki którym znacznie lepiej możemy zrozumieć potrzeby naszych podopiecznych.

Kurs trenera personalnego
Podsumowując, bardzo dobrze oceniam swój kurs trenera personalnego. Następnym krokiem, który chcę wykonać będzie zarobienie kolejnych pieniędzy, aby móc podjąć kolejny kurs- instruktora kulturystyki.

Przydatny tekst? Podziel się z innymi!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
Magdalena Hajkiewicz

Dietetyk i trener personalny. Na co dzień zajmuje się układaniem planów żywieniowych, pracą w cateringu dietetycznym, pisaniem artykułów o tematyce żywienia i aktywności fizycznej oraz równaniem z ziemią popularnych mitów żywieniowych.

Komentarze:

  • Czytelniczka
    14 lipca 2015 at 19:44

    Aby ukończyć kurs wymagana jest duża sprawność fizyczna, czy myślisz że każdy raczej jest w stanie go przejść bez problemu? 🙂

    • Magda
      14 lipca 2015 at 19:56

      Bez problemu 🙂 mimo wszystko polecam się wzmocnić bo potem brak formy może przeszkadzać w pracy 😛

      • Czytelniczka
        14 lipca 2015 at 20:35

        A to wiadome, nie wyobrażam sobie trenować innych sama będąc ‚kaleką’ 😀 Ale taka informacja jak najbardziej na plus, z rok nad formą popracuję i też będę szła w tym kierunku mam nadzieję 😀 Dzięki za odpowiedź 🙂

Zostaw Komentarz