logo

Welcome to Wellspring

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Working Hours
Monday - Friday 09:00AM - 17:00PM
Saturday - Sunday CLOSED
From Our Gallery
Góra

3 mity na temat owoców, w które ciągle wierzymy

Mity na temat owoców

Z jednej strony zdrowe, nieprzetworzone i pełne składników odżywczych. Z drugiej- słodkie, niekoniecznie sycące i o wysokiej zawartości węglowodanów. Owoce, bo o nich mowa, bywają problemem wśród osób na diecie odchudzającej. Faktów i mitów na ich temat jest mnóstwo a niepewność podsycają przeróżne artykuły i poradniki, w których zwykle możemy przeczytać tylko część prawdy. Z tego powodu bardzo często sami łapiemy się na tym, że nie umiemy jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy należy ograniczać owoce w diecie. W poniższym artykule postanowiłam więc rozłożyć na czynniki pierwsze trzy popularne mity dotyczące tej grupy produktów.

mity na temat owoców1. OD OWOCÓW SIĘ TYJE
Zanim przejdziemy do kwestii samych owoców, chciałabym uporządkować ważną kwestię dotyczącą przyczyny przybierania na wadze. Otóż jeśli ktoś twierdzi, że tyje się od owoców/chleba/makaronu/słodyczy czy też innego produktu spożywczego- połowicznie jest w błędzie. Otóż przyczyną przybierania na wadze jest dodatni bilans kaloryczny, czyli sytuacja w której jemy więcej niż spalamy. I o ile dużo łatwiej jest przekroczyć dzienne zapotrzebowanie poprzez zjedzenie zbyt dużej ilości makaronu niż na przykład sałaty, nie oznacza to, że wykluczając makaron automatycznie zaczniemy chudnąć. Niektóre produkty mają większe predyspozycje do „czynienia nas grubszymi”- są to w większości pokarmy przetworzone o wysokiej gęstości energetycznej, małej objętości i niekorzystnym wpływie na zdrowie, których musimy zjeść naprawdę dużo, aby osiągnąć uczucie sytości. Jednak o tym jak zmieni (lub nie zmieni) się nasza masa ciała zadecyduje dobowy bilans kaloryczny, a ten może być ujemny nawet w przypadku jedzenia żywności przetworzonej (czego oczywiście nie polecam!).  Mając świadomość tego mechanizmu, możemy odpowiedzieć na pytanie zadane na samym początku, a odpowiedź brzmi, że od owoców się nie tyje, o ile ich kaloryczność mieści się w naszym zapotrzebowaniu.

2. OWOCE MOŻNA JEŚĆ TYLKO W PIERWSZEJ POŁOWIE DNIA
To zalecenie jest na tyle ukorzenione w powszechnej wiedzy na temat żywienia, że ciężko jest dotrzeć do jego źródła oraz argumentów, które by za nim przemawiały. Osobiście podejrzewam, że za jego powstaniem stoi fakt dość sporej zawartości węglowodanów w owoców, które kojarzone są jako główne źródło energii, a ta potrzebna jest nam przede wszystkim w tej porze dnia, w której jesteśmy najbardziej aktywni. O ile być może kiedyś poranek był porą, w której towarzyszył nam zwiększony wysiłek fizyczny, o tyle dziś nie ma ku temu reguły a rytm dnia jest determinowany przez rodzaj wykonywanej pracy i innych obowiązków. Innym argumentem, którego używają sympatycy tej teorii jest fakt, że produkty o wysokiej zawartości energii powinniśmy spożyć w pierwszej połowie dnia po to, aby organizm miał szansę ją spożytkować. Po pierwsze czy jedząc więc owoce o godzinie 18 i wykonując trening o 20 takiej szansy już nie mamy, a po drugie- czy rzeczywiście owoce są produktami o tak wysokie zawartości energii w porównaniu np. do produktów zbożowych?

Nazwa produktu Zawartość energii w 100 g
Truskawka 32,5 kcal
Banan 88,7 kcal
Płatki owsiane 366 kcal
Mąka żytnia 301 kcal

Słyszałam również argumentację, która wskazywałaby na zależność spożycia owoców od dobowego wydzielania enzymów i hormonów regulujących trawienie. Problem w tym, że ich wydzielanie nie jest regulowane porą dnia, a spożyciem pokarmów, co oznacza że pojawiają się zawsze wtedy, kiedy do naszego układu pokarmowego trafi posiłek, który należy stawić. Powyższe stwierdzenie jest więc raczej „mądrością” ludową, niż faktem który miałby potwierdzenie w teorii i praktyce, dlatego nie należy się nim sugerować. Co ciekawe istnieją też prace naukowe mówiące o korzyści przesuwania wysokoenergetycznych posiłków na drugą część, jednak ten temat wymaga rozwinięcia w oddzielnym artykule.

3. SPOŻYCIE OWOCÓW UTRUDNIA ODCHUDZANIE
Skoro coś jest słodkie, zawiera sporo węglowodanów i łatwo jest zjeść tego dużo na raz, z pewnością nie może sprzyjać odchudzaniu. I choć na pierwszy rzut oka to zdanie brzmi sensownie, problemem jest to że nie uwzględnia ono faktu, że odchudzanie jest procesem długotrwałym, a na jego sukces wpływa nie tylko dobowy, czy tygodniowy ujemny bilans kaloryczny, ale przede wszystkim długoterminowa umiejętność jego utrzymania. I tu z pomocą mogą przyjść owoce, bo o ile doraźna zamiana takiej samej kaloryczności pochodzącej ze słodyczy na truskawki lub jabłka nie wydaje się mieć większego sensu, o tyle w dłuższym wymiarze czasu przynosi ona korzyści w postaci zmiany nawyków żywieniowych, ograniczenia spożycia produktów przetworzonych i przywrócenie kontroli nad apetytem.  Mając również na uwadze to, że owoce są bogatym źródłem błonnika, składników mineralnych i witamin, w końcowym rozrachunku zdecydowanie korzystniej wychodzi umieszczenie ich w swojej diecie.

PODSUMOWUJĄC
Wiele mitów dotyczących owoców wynika z braku zrozumienia podstawowych mechanizmów odpowiadających za przybieranie i tracenie masy ciała. I choć na pierwszy rzut oka część z nich ma logiczne wytłumaczenie, rozpatrując je długoterminowo korzyści płynące ze spożywania owoców znacznie przeważają nad ich „mankamentami”.

 

Przydatny tekst? Podziel się z innymi!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
Magdalena Hajkiewicz

Dietetyk i trener personalny. Na co dzień zajmuje się układaniem planów żywieniowych, pracą w cateringu dietetycznym, pisaniem artykułów o tematyce żywienia i aktywności fizycznej oraz równaniem z ziemią popularnych mitów żywieniowych.

Brak komentarzy

Zostaw Komentarz