Magdalena Hajkiewicz
23 kwietnia 2016

Ćwiczę, jem zdrowo i nie chudnę - 3 możliwe przyczyny

"Ćwiczę i nie chudnę - Magda, czemu tak się dzieje?" - wiadomości takiej treści dostaję od moich Odbiorców często. Dlatego wychodząc naprzeciw Waszym prośbom postanowiłam zająć się tematem braku efektów, pomimo podjęcia regularnej aktywności fizycznej. Sama kiedyś znajdowałam się w tej sytuacji, kiedy obiecane "nowe ciało w 30 dni" nie drgnęło ani o centymetr w dół, a jedyne, co się zmieniło, to moja rosnąca frustracja 😉 Co może być przyczyną tego stanu? Postarałam się omówić w tym artykule 3 najważniejsze aspekty diety, które mogą być za to odpowiedzialne.

ćwiczę i nie chudnę

ĆWICZĘ I NIE CHUDNĘ - DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE?

1. ZBYT DUŻA PODAŻ KALORII

Załóżmy, że przeciętny 40 minutowy trening dla osoby o niewielkiej nadwadze to wydatek energetyczny rzędu 300 kcal. Zapotrzebowanie kaloryczne tej samej osoby bez uwzględnienia treningu to 2000 kcal (jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne?), co w sumie daje nam 2300 kcal, aby utrzymać tą samą wagę. Wiadomo, że większość z nas rozpoczynając aktywność fizyczną liczy na spadek wagi, a nie na jej utrzymanie, więc do uzyskania tego celu należy liczbę spożywanych kalorii obniżyć poniżej poziomu całkowitego zapotrzebowania. Bezpiecznym ujemnym bilansem kalorycznym na sam początek jest ok. 200-300 kcal. Dla naszej hipotetycznej osoby będzie to 2000 kcal. Stopniowo, wraz z utratą masy ciała, nasze zapotrzebowanie kaloryczne maleje, dlatego trzeba odpowiednio kontrolować dietę, aby wszystko szło po naszej myśli. Jeśli do tej pory traktowałeś/aś dietę tak, że "skoro ćwiczyłam to mi się należy", to wiedz, że popełniałeś/aś dokładnie ten sam błąd, co ja na początku swojej drogi 😉 [dropshadowbox align="none" effect="lifted-both" width="auto" height="" background_color="#ffffff" border_width="1" border_color="#dddddd" ]Pamiętaj, że zdrowa dieta też może być wysokokaloryczna i zamiana produktów przetworzonych na naturalne gwarantuje poprawę zdrowia, ale nie jest jednoznaczna z natychmiastowym spadkiem wagi.[/dropshadowbox]

2. ZBYT MAŁA PODAŻ KALORII 

Pójście w drugą stronę, czyli drastyczne obniżenie podaży kilokalorii "aby przyspieszyć efekty" też nie jest zbyt dobrym pomysłem. Nasz organizm to bardzo skomplikowana i czuła na zmiany machina, która reaguje automatycznie. Głodzenie się to stan w którym nasz organizm, kolokwialnie mówiąc, stresuje się. Stres prowadzi do uwalniania hormonów, które przyspieszają rozpad mięśni przy jednoczesnym skupieniu się na magazynowaniu energii w postaci tkanki tłuszczowej. Dodatkowo tempo metabolizmu drastycznie spada, co prowadzi do przewlekłego zmęczenia, mniejszej ilości energii. To przekłada się na mniejszą "niezauważalną" aktywność fizyczną. Należy wiedzieć bowiem, że dobrze odżywiony organizm spala więcej kalorii na ruchy takie jak gestykulowanie, ruszanie nogą, krzątanie się po mieszkaniu, spontaniczne spacery itp. Pamiętaj, że fundując sobie dietę poniżej 1400 kcal prowadzisz do:

  • rozpadu białek mięśniowych na rzecz zmagazynowania tkanki tłuszczowej (zmienia się profil składu ciała)
  • spadku energii, co powoduje mniejszą aktywność życiową i fizyczną
  • rozregulowania pracy hormonów, co u kobiet może prowadzić nawet do bezpłodności (!)
  • niedoborów składników mineralnych i witamin - Twój organizm nie jest  w stanie wytwarzać enzymów, które warunkują przebieg podstawowych przemian metabolicznych
  • osłabienia kości - Twój organizm odbierze odpowiednią ilość wapnia właśnie z koścca

... i wielu, wielu innych negatywnych skutków, które nijak mają się do Twojego celu jakim była utrata tkanki tłuszczowej. Więcej na ten temat tutaj: Na diecie niskokalorycznej też można przytyć! Co zrobić, aby tego uniknąć?

ćwiczę i nie chudnę

3. KALORIE KALORIOM NIERÓWNE

Skoro utrata masy ciała wiąże się głównie z ujemnym bilansem kalorycznym, to czy dostarczanie kilokalorii z byle jakich źródeł pozwala schudnąć? Niestety nie do końca. Pomimo, że z energetycznego punktu widzenia kilokalorie odgrywają kluczową rolę, ważne jest również to, aby żywność dostarczała odpowiednio dużych ilości witamin i składników mineralnych. Wiele hormonów, enzymów czy komórek naszego ciała, które odpowiadają za procesy energetyczne, zawierają w swojej budowie właśnie te drobne cząsteczki. Niedobór witamin i minerałów w organizmie hamuje odpowiadające im procesy metaboliczne, przez co nasza machina staje w martwym punkcie i nie jest w stanie ruszyć dalej - nie dochodzi do spalania tkanki tłuszczowej. Co więcej, spożywanie produktów wysokoprzetworzonych jest czynnikiem ryzyka mnóstwa chorób, które upośledzają pracę naszego organizmu. Efekt? Nie dość, że nie schudniemy, to możemy jeszcze nabawić się jakiejś paskudnej dolegliwości.

 

ebook błędy w odchudzaniu

 

ĆWICZĘ I NIE CHUDNĘ - PODSUMOWANIE

Na powodzenie naszego odchudzania ma wpływ wiele czynników, nie tylko związanych z aktywnością fizyczną. Czynniki, które opisałam w tekście mogą sprawiać, że pomimo Twoich wysiłków nie możesz zrzucić zbędnych kilogramów. Poza przyjrzeniem się kaloryczności i skomponowaniu swojej diety, polecam Ci także zaopiekować się swoim wnętrzem. Może się bowiem okazać, że czynnikiem, który nie pozwala Ci schudnąć są blokady wewnętrzne. W dotarciu do nich pomoże Ci mój kurs online Psychodietetyka w praktyce. W trakcie szkolenia dowiesz się:

  • jak formułują się nasze myśli i przekonania o sobie
  • w jaki sposób zaplanować proces skutecznej przemiany
  • jakich pułapek myślowych musimy się wystrzegać, aby efektywnie schudnąć
  • jak zmotywować się do zmiany w trudnych momentach

 

Chcesz się dowiedzieć więcej na temat racjonalnego podejścia do diety?
Dołącz do mojej grupy na facebooku
Autorka: Magdalena Hajkiewicz

Magdalena Hajkiewicz - psychodietetyk, dietetyk i szkoleniowiec. Od sześciu lat rozwija własnego bloga, na którym szerzy wiedzę z zakresu racjonalnego podejścia do odżywiania. Pomaga w stałej zmianie nawyków oraz podejmowaniu świadomych wyborów żywieniowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Magdalena Hajkiewicz wiem co jem

Poznajmy się!

Nazywam się Magda Hajkiewicz-Mielniczuk. Jestem wykładowczynią akademicką, dietetyczką, psychodietetyczką i przyszłą psycholożką zdrowia.
Zawodowo zajmuję się naprawianiem zepsutych relacji z jedzeniem. Pomagam wychodzić z błędnego koła odchudzania, uczę jak budować trwałe nawyki żywieniowe i promuję zdrowie psychiczne.
magnifiercross