Wyjątkowe oferty na Black Friday! Zniżki nawet do -60%!
Sprawdzam kursy
Magdalena Hajkiewicz
19 lipca 2016

"Mam dość diety!"- 5 wskazówek, co zrobić, aby dieta nie była dla nas męczarnią

Zdarza Ci się myśleć: mam dość diety! Słowo "dieta" budzi wiele negatywnych skojarzeń. Przez długi czas w opinii publicznej dieta była jednoznaczna z odchudzaniem, a to z kolei kojarzone z liściem sałaty i szklanką wody na cały dzień. Wielu osobom logiczne wydaje się to, że skoro pochłanianie zbyt dużych ilości jedzenia wpływa na nadmierny przyrost masy ciała, to całkowity brak jedzenia będzie miał dokładnie odwrotny efekt. Na szczęście nasz organizm działa według zupełnie innych zasad, które pozwalają na długotrwały i przyjemny proces redukcji masy ciała. Wymaga on jednak od nas bardzo ważnej cechy - cierpliwości :). W artykule pokażę Ci, jak zmienić swoje podejście Mam dość diety na czerpanie satysfakcji ze stopniowej budowy wymarzonej sylwetki!

mam dość diety

"MAM DOŚĆ DIETY" - JAK TO ZMIENIĆ?

1. NIE STOSUJ NISKOKALORYCZNYCH DIET

Niskokaloryczne diety reklamowane w internecie wyglądają na skuteczne tylko na pierwszy rzut oka. Ze zdjęć reklamowych witają nas uśmiechnięte osoby po 3 miesięcznej metamorfozie, podczas której stały się lżejsze o 20 kg. Jest tylko jeden problem. Czy widział ktoś kiedyś zdjęcia tych samych osób za 5 czy 10 lat? Czy te osoby wciąż utrzymują wspaniałą sylwetkę, którą udało im się osiągnąć przez 3 miesiące? Z własnego doświadczenia i obserwacji mogę Was zapewnić, że odsetek osób, które po szybkich kuracjach odchudzających utrzymały niską masę ciała jest naprawdę niewielki. Nie traćmy czasu na epizodyczne diety o bardzo niskiej kaloryczności. Pamiętajmy, że w tym czasie możemy być już w połowie przemiany, którą będziemy w stanie utrzymać przez wiele długich lat 🙂 Nic dziwnego, że osoby na niskokalorycznej diecie mają jej dość - jest ona po prostu nie do utrzymania w dłuższej perspektywie czasu.

Więcej o nieskuteczności niskokalorycznych diet: Dieta niskokaloryczna- 5 negatywnych skutków, o których nikt Ci nie powie

2. NIE REZYGNUJ CAŁKOWICIE Z NIEKTÓRYCH PRODUKTÓW

Hasła "odstaw ten składnik, a Twoja waga zacznie spadać" albo "jedz tylko te produkty, aby cieszyć się piękną sylwetką" mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Problemem bowiem nie są produkty same w sobie, ale ilości w jakich je zjadamy. Czynnikiem niszczącym wygląd naszej sylwetki nie jest przecież pizza zjedzona raz na jakiś czas ze znajomymi na mieście. Kłopot rodzi się wtedy, kiedy pizza stanowi podstawę naszej codziennej diety 🙂 Racjonalne podejście do diety i spożywanie wszystkiego z umiarem doprowadzi nas do momentu, w którym będziemy w stanie panować całkowicie nad swoimi zachciankami, a jednocześnie cieszyć się z jednorazowych wypadów na lody lub obiad na mieście z przyjaciółmi.

Więcej o tym, jak nauczyć się jedzenia intuicyjnego opowiadam w kursie Tajniki jedzenia intuicyjnego. 

Z kursu dowiesz się:

  • jak przestać warzyć i mierzyć jedzenie, a chudnąć
  • czy można przestać liczyć kalorie i jeść w zgodzie z sygnałami głodu i sytości
  • jak odróżnić głód od zachcianki
  • w jaki sposób przestać jeść w sposób niekontrolowany

mam dość diety

3. NIE MONITORUJ SWOJEJ WAGI KAŻDEGO DNIA

Nadmierny stres spowodowany codziennymi pomiarami postępów nie wpływa zbyt dobrze na psychikę, a już na pewno nie w momentach, w których coś zmieni się nie po naszej myśli. Proces redukcji masy ciała, to szczególny proces, ale nie powinien on zakłócać porządku całego naszego dnia. Stała utrata masy ciała wymaga czasu dłuższego niż kilka dni, a przeżywanie długich miesięcy w stresie nie wróży niczego dobrego dla naszego zdrowia. W monitorowaniu swoich postępów skupiaj się raczej na ocenie wizualnej, pomiarach obwodów, a także zmian wyglądu w starych ubraniach 🙂 Swoją drogą, waga nie jest najlepszym wskaźnikiem zmian w ciele, ponieważ jej wzrost może oznaczać zarówno wzrost ilości tkanki tłuszczowej, ale również tkanki mięśniowej lub wody. Być może więc masz dość diety, bo za bardzo skupiasz się na cyferkach na wadze i rezultacie, zamiast na procesie. A to o budowanie zdrowych nawyków żywieniowych tutaj chodzi 🙂

4. NIE PODDAWAJ SIĘ PO JEDNEJ WPADCE

Weekend zakończył się burgerem i frytkami popitymi colą? A może ptasie mleczko na półce było silniejsze niż postanowienie "wakacje bez słodyczy"? Nic nie szkodzi 🙂 Nie traktuj pojedynczej porażki jako końca świata, po którym nie może stać się już nic dobrego. Błędy robimy po to, aby wyciągać z nich wnioski. Skoro znamy już to fatalne uczucie po złamaniu swoich postanowień, zróbmy teraz wszystko, aby nie dopuścić do niego ponownie 🙂 Jeżeli osiągnięcie jakiegokolwiek celu przychodzi nam zbyt łatwo, to znaczy, że nie był on zbyt ambitny. Tylko pokonywanie własnych słabości i umiejętność podniesienia się po porażce pozwoli nam dojść do naszego celu.

O podnoszeniu się po porażce rozmawiałam z Owsianą w odcinku mojego podcastu. Zapraszam do odsłuchania odcinka!

YouTube video

5. BĄDŹ ODPORNY NA UWAGI INNYCH OSÓB

Trudność w "byciu na diecie" nie ogranicza się tylko do trudności z wygraną nad własnymi zachciankami. Często nasze otoczenie przyprawia nam dodatkowego kłopotu poprzez "dobre rady" kierowane w naszą stronę. Niestety, kiedy staramy się wyjść przed szereg, chcąc osiągnąć coś więcej, szereg stara się ściągnąć nas z powrotem do swojego poziomu. Jeśli jesteśmy pewni swoich działań i wiemy, jaki jest nasz cel, powinniśmy się skupić na działaniach, a nie przejmowaniu się opinią innych. Pamiętajmy, że wszystko, co robimy, robimy tylko i wyłącznie dla siebie. Głowa do góry! Te same osoby, które dziś próbują nas zniechęcić, za kilka miesięcy będą nam gratulować efektów lub w gorszym wypadku - okazywać swoją zazdrość poprzez niemiłe komentarze na nasz temat, ale to my będziemy świętować nasze małe zwycięstwo 🙂

PODSUMOWANIE - MAM DOŚĆ DIETY!

Mam nadzieję, że 5 powyższych punktów wskazało Ci kierunek, w którym się udać, aby przestać mieć dość diety 😉 Najważniejsze to skupić się na procesie dopasowanym do siebie. Bądźmy dumni z wszystkich małych zmian i postępów. Wpłynie to pozytywnie zarówno na naszą motywację, jak i ogólne zadowolenie z życia 😉 Jeśli widzisz jednak, że trudno Ci zmienić swoje nawyki żywieniowe i nie udaje Ci się utrzymać postanowień związanych z dietą, to mój kurs Psychodietetyka w praktyce może być dla Ciebie pomocą. Dlaczego?

W trakcie kursu dowiesz się:

  • jak formują się przekonania o sobie
  • w jaki sposób myśli sprawiają, że nie możemy wprowadzić zmian
  • dlaczego tak ważna jest motywacja wewnętrzna i jak się zmotywować
  • jak kształtują się nawyki
  • jak naprawić swoją relację z jedzeniem
Chcesz się dowiedzieć więcej na temat racjonalnego podejścia do diety?
Dołącz do mojej grupy na facebooku
Autorka: Magdalena Hajkiewicz

Magdalena Hajkiewicz - psychodietetyk, dietetyk i szkoleniowiec. Od sześciu lat rozwija własnego bloga, na którym szerzy wiedzę z zakresu racjonalnego podejścia do odżywiania. Pomaga w stałej zmianie nawyków oraz podejmowaniu świadomych wyborów żywieniowych.

KOMENTARZE

  1. Z wagą (przedmiotem) na szczęście nie mam problemu :p, bo już się nie ważę pół roku i nie myślę już o tym tak często. 😛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Magdalena Hajkiewicz wiem co jem

Poznajmy się!

Nazywam się Magda Hajkiewicz-Mielniczuk. Jestem wykładowczynią akademicką, dietetyczką, psychodietetyczką i przyszłą psycholożką zdrowia.
Zawodowo zajmuję się naprawianiem zepsutych relacji z jedzeniem. Pomagam wychodzić z błędnego koła odchudzania, uczę jak budować trwałe nawyki żywieniowe i promuję zdrowie psychiczne.
magnifiercross