Niskokaloryczna, nieracjonalna dieta, spadek wagi o 20 kg, po kilku miesiącach wzrost o 25 kg, przejście na restrykcyjną dietę, zrzucenie 25 kg, za kilka miesięcy powrót 30 kg – i tak bez końca. Błędne koło diet, to okropnie trudny stan – emocjonalnie i fizycznie – z którym boryka się wiele osób chcących schudnąć. Kasia, uczestniczka Kursu Skutecznego Odchudzania, także tkwiła w takim błędnym kole. Jak się z niego wyrwała?

kso

Gdybym była chudsza, byłabym fajną dziewczyną

Kasia nie pamięta takiego czasu w swoim życiu, w którym nie była na diecie. Do dzisiaj wraca do niej wspomnienie z podstawówki: 

-Podobał mi się chłopak i bardzo chciałam zwrócić na siebie jego uwagę. Powiedział mi, że gdybym była chudsza, to byłabym fajną dziewczyną. Wtedy moglibyśmy się spotykać.

Schudła wtedy ponad 30 kg, by w kilka lat wrócić do początkowej wagi. Ten schemat będzie powielał się w jej życiu nieustannie – schudnie 20 kg, by przytyć 30 kg, na diecie 1000 kcal zrzuci 30 kg w 3 miesiące, by szybko przybrać je z powrotem. 

-Nie rozumiałam, dlaczego tak się dzieje. Wydawało mi się, że robiąc wszystko na 100% uda mi się osiągnąć upragnione rezultaty – mówi.

Dlatego, kiedy była na diecie, to kurczowo trzymała się rozpiski, jak trenowała, to zawsze 6 razy w tygodniu. Aż działo się coś trudnego, pojawiały obowiązki i mniej czasu.

 

100% albo nic

-Wydawało mi się, że działanie na 60% moich możliwości jest bez sensu. Trenowanie 15 minut? Po co w ogóle zaczynać. Epizod objadania się podczas diety? Wszystko stracone, można zjeść jeszcze tę czekoladę schowaną na “czarną godzinę”. W utrzymaniu wagi trochę pomagały mi papierosy, ale kiedy rzuciłam, to zaczęłam podjadać słodycze – wspomina.

Kasia nie widziała drogi wyjścia z błędnego koła diet, w którym tkwiła. Była przekonana, że tak po prostu musi być, że taki jej urok i nigdy nie będzie szczupła. Może Instagramerki mogą być fit, ale ona nie. To siostra dała jej link do mojego profilu na Facebooku.

-Treści Magdy na początku były dla mnie szokujące. Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się, dlaczego zawsze wracam do wagi sprzed odchudzania. Zrozumiałam, że faktycznie nigdy nie pokazuje się, co się stało 5 lat po wielkiej metamorfozie na Instagramie. Ciekawe dlaczego.

 

Dla siebie, a nie przeciwko sobie

Kasia zdecydowała się dołączyć do 1. edycji Kursu Skutecznego Odchudzania i zawalczyć o siebie. Chociaż w tamtym okresie rozważnie planowała wydatki, postanowiła zainwestować w siebie. 

-I nie żałuję. To były jedne z najlepiej wydanych pieniędzy w życiu – dodaje. 

Dzięki pracy z Kursem dostrzega, że tkwi w błędnym kole diet. Widzi, że objada się emocjonalnie, sięga po jedzenie ze zmęczenia i w stresie. Przygląda się swoim nawykom i zaczyna budowanie nowych. Po raz pierwszy postanawia działać dla siebie, a nie przeciwko sobie.

-Wewnętrzny krytyk nadal mi powtarzał, że robię za mało i beznadziejnie wyglądam. Gdy tylko słyszałam w głowie “musisz to czy tamto”, to myślałam sobie “nie ma żadnego muszę. Jest tylko mogę”. Czasami bardzo mocno kłóciłam się z tym krytycznym głosem.

 

Stara i nowa Ja

Treści podejmowane w Kursie padają na podatny grunt, w Kasi kiełkuje nowe podejście do diety i ćwiczeń. Zmienia się jej myślenie, a za tym idą kolejne zmiany. Największa z nich – Kasia zachodzi w ciążę. Odpuszcza dietę, skupia się na dbaniu o siebie. Z pierwszej ciąży zostaje z nią 8 dodatkowych kilogramów, ale zanim zdąży pomyśleć o kolejnej diecie, to zachodzi w drugą ciążę. 2 edycja Kursu Skutecznego Odchudzania zbiega się w czasie z karmieniem piersią córeczki.

-Pomyślałam wtedy, że może warto po raz drugi dołączyć do kursu i spróbować schudnąć. Stara Ja wierzyła, że bez szczupłego ciała nie będę szczęśliwa. Nowa Ja już wie, ile zasobów wymaga odchudzanie. Dlatego postanowiłam przestać wreszcie robić sobie pod górę i na razie odpuścić odchudzanie – mówi Kasia.

Skupia swoją energię na rodzinie. Kiedy kończy karmienie piersią, chudnie 10 kg, bez żadnych diet i restrykcji. 

-Myślę, że stało się tak dlatego, bo wreszcie zaczęłam słuchać własnego ciała i przestałam się katować myśleniem 100% albo nic. Zaczęłam odpoczywać, kiedy tego potrzebuję. Wtedy nie spodziewałam się jednak tego, co dopiero miało nastąpić. 

Plus 4, a nie 30

Z powodu pandemii mąż Kasi traci pracę. Początkowo nie ma szans na zasiłek, a ona martwi się, co da dzieciom do jedzenia. Z dnia na dzień traci całą energię, nie ma siły podnieść się z łóżka. Mieszka w Niemczech i biegle mówi w tym języku.

-To był taki czas, że nie mogłam się z nikim porozumieć. Ludzie wokół mnie mówili po niemiecku, a ja ich nie rozumiałam. Jak czytałam książkę po polsku, to kilka razy czytałam jedną kartkę i nic. Nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. 

Przed Kursem Skutecznego Odchudzania szukałaby ukojenia w jedzeniu. Tym razem było inaczej, nie przytyła 30 kg, jak działo się kiedyś. Postanowiła poprosić o pomoc, poszła do terapeuty.

-Okazało się, że mam depresję. Chodzę na terapię i po kilku miesiącach czuję się mocniejsza. Raz z ciekawości stanęłam na wadze i zobaczyłam plus 4 kg. Pomyślałam sobie, że kiedyś by było plus 30. 

 

Zmiana myślenia

Kasia wie, że wyrwała się z błędnego koła odchudzania. Starej Kasi, szukającej pocieszenia i energii w objadaniu się już nie ma. Teraz to Nowa Kasia decyduje o swoim życiu, o tym, jak mówi do samej siebie, jak myśli o swoim ciele. Stworzyła w swoim życiu przestrzeń na dbanie o siebie i swoje potrzeby. 

-Powoli wracam do nawyków z Kursu. Wierzę, że te wszystkie rzeczy były po coś. Nie chcę żeby moje dzieci skupiały się tylko na swoim wyglądzie. Żeby moja córka myślała, że musi być szczupła, piękna i idealna, bo jak nie, to będzie bezwartościowa.

Czasami nadal słyszy w głowie ten głos, który szepcze jej, że musi być szczupła i to najlepiej od razu, jutro. Teraz jednak rozsądek i wiedza są głośniejsze. Kasia wie, że zjedzenie kolejnej czekolady, a potem przejście za karę na restrykcyjną dietę jej nie pomogą. Zamiast tego akceptuje siebie, wyciąga wnioski i idzie dalej.

 

Jak wyrwać się z błędnego koła diet?

-Już rozumiem, dlaczego w moim życiu pojawiło się błędne koło diet. Umiem inaczej reagować, gdy pojawiają się trudności. Odpuściłam myślenie 100% albo nic. Trenowanie przez 15 minut? Jeśli tego dnia mam mniej energii, to nawet 10 minut jest ok. Objadanie się podczas diety? Już mi się nie zdarza.

W utrzymaniu wagi pomagają Kasi nowe nawyki, samoświadomość i bycie wsparciem dla samej siebie. Małymi krokami zmierza do swojego celu, bo teraz już wie, jak tam dotrzeć.

kso

A czy Ty wiesz, jak dotrzeć do swojego celu? To silna wola sprawi, że będziesz w stanie podtrzymać budowanie nowych nawyków, a nie motywacja. Wiedza jest potrzebna, aby wiedzieć, co robić, ale to silna wola sprawi, że wdrożymy ją w życie. Dobry plan jest potrzebny, aby nasze działania kierowały nas do celu, ale to silna wiła sprawi, że będziemy go realizować. Chcesz się nauczyć pracować nad swoją silną wolą? Zapisz się na webinar!