Magdalena Hajkiewicz
26 stycznia 2021

Jak schudnąć 20 kg? Historia Izy, uczestniczki Kursu Skutecznego Odchudzania

Czy patrząc na metamorfozy w sieci zdarza Ci się myśleć: “Może na innych działa luźne podejście, ale na mnie nie. Ja muszę sobie odmawiać, zakazywać”? Wielu moich Podopiecznych zmaga się właśnie z takimi myślami. W trakcie procesu zmiany dostrzegają jednak, że metody dopasowane do nich działają. Można odchudzać się w zgodzie ze sobą - jeść słodycze na diecie, nie robić cardio, nie czuć głodu. Nie wierzysz? Postanowiłam oddać głos osobom, które udowadniają, że wcale nie potrzeba restrykcyjnych diet, nakazów i zakazów, aby schudnąć. Odchudzanie zaczyna się w głowie i świetnie pokazuje to historia Izy, uczestniczki Kursu Skutecznego Odchudzania. 

jak schudnąć 20 kg
Magda: Dziękuję, że zgodziłaś się na rozmowę. Twoja historia jest bardzo inspirująca i zależało mi, żeby poznali ją czytelnicy mojego bloga i słuchacze podcastu. Zacznijmy od początku - kiedy po raz pierwszy pojawiła się myśl, że ważysz zbyt dużo i chcesz schudnąć?

Iza: Dziękuję za zaproszenie Magda. Nadprogramowe kilogramy były ze mną odkąd pamiętam, ale dopiero po dwudziestce postanowiłam na poważnie coś z tym zrobić. Jeszcze w liceum dowiedziałam się, że mam PCOS. Dostałam leki, ale nikt nie wyjaśnił mi, jak się odżywiać, jaki styl życia prowadzić. Brałam tabletki i myślałam, że to jest rozwiązanie. Wpadłam w cykl krótkotrwałego chudnięcia i tycia, bo żaden lekarz poza receptą nie dał mi instrukcji, jak żywienie i ruch wpływają na przebieg tej choroby.

jak schudnąć 20 kg

M: W 2016 roku także zdiagnozowano u mnie PCOS. Bardzo brakuje holistycznego podejścia do tej choroby. Czy podejmowałaś próby utraty wagi po diagnozie?

I: Zaczęłam ograniczać jedzenie przed studniówką. Zamiast jednak spojrzeć na to, co jem, postanowiłam przestać jeść kolację czy śniadanie. Wykluczałam posiłki, wyrzuciłam z diety mięso, ale na tyle nieumiejętnie, że prawie nabawiłam się anemii. Nie miałam wiedzy, jak się żywić. Nie widziałam wtedy rozwiązania, które pozwoliłoby mi schudnąć i utrzymać efekty. Miałam ok. 20 lat, kiedy postanowiłam znowu rozpocząć dietę. Zastępowałam niektóre posiłki saszetkami, zupami z proszku. Ta dieta była ogromnie droga, ale pozwoliła mi zrzucić 15 kg. Znajomi mnie nie poznawali. Kiedy jednak kuracja dobiegła końca, ja zostałam z niczym: bez wiedzy o żywieniu i samoświadomości szybko przytyłam. Potem byłam na kolejnej diecie i tak się toczyło: chudnięcie, tycie, chudnięcie, tycie. Dopiero później zrozumiałam, że nie chodzi o kolejną dietę, ale o zmiany w życiu.

M: W którym momencie dostrzegłaś, że to błędne koło diet Ci nie służy? Czy jesteś w stanie przypomnieć sobie taką chwilę?

I: To był bardzo długi proces zmiany, ale momentem przełomowym było przejście żywienie roślinne. Moja relacja z jedzeniem się poprawiła, a ja miałam więcej energii. Zaczęłam doceniać kolory i smaki, doświadczenie pójścia na targ i wybierania świeżego, dobrego jedzenia. Zawsze byłam foodie, ale wolałam pójść do restauracji niż eksperymentować w kuchni. Dopiero weganizm pokazał mi, że sam proces gotowania może dawać radość. Testowałam nowe przepisy i zainteresowałam się żywieniem. Moje podejście się wtedy zmieniło, ale nadal nie miałam wiedzy o kaloryczności posiłków.

Zdarzało mi się zjeść pół słoika masła orzechowego, myśląc, że przecież to zdrowe. Nie chciałam zaakceptować faktu, że schudnę dopiero, kiedy zacznę jeść mniej niż potrzebuję. Pogodzenie się z tym zajęło mi trochę czasu. Musiałam też oduczyć się dzielenia jedzenia na “dobre” i “złe”. Zamiast tego zaczęłam skupiać się na tym, jaka jest rola poszczególnych składników odżywczych i jak wpływają na nasze ciało. 

M: Zmiana relacji z jedzeniem nie była wystarczająca do schudnięcia? 

I: Niestety, bo wtedy nie wiedziałam jeszcze, że w odchudzaniu chodzi też o kalorie i ruch. Super, że jadłam zdrowe, pełnowartościowe posiłki, czułam się dobrze, ale waga stała w miejscu. Wtedy przyszedł moment przebudzenia na mojej drodze samorozwoju. Postanowiłam, że tak dalej być nie może. Zapytałam siebie, dlaczego chcę schudnąć? Czy robię to z powodu motywacji zewnętrznej, czy wewnętrznej? Co mi dadzą kolejne diety?

Usiadłam sama ze sobą i szczerze odpowiedziałam na te pytania. Postanowiłam iść do dietetyczki, zrobić badania. Okazało się, że poza PCOS mam insulinooporność. Dostałam dietę, przez kilka pierwszych miesięcy schudłam 9, 10 kg. Gdy z powodu ważnego projektu w pracy musiałam przerwać odchudzanie, przytyłam 2 kg. Brakowało mi holistycznego podejścia, pracy nad emocjami, zachowaniem. Wtedy właśnie trafiłam na Twój Kurs Skutecznego Odchudzania.

jak schudnąć 20 kg

M: Pamiętam, jak do mnie napisałaś na Instagramie czy możesz jeszcze dołączyć, bo Kurs już wystartował. 

I: Tak i Ty się zgodziłaś. Kiedy dołączyłam, to już byłam w procesie zmiany, ale to właśnie Kurs dał mi zupełnie nowe spojrzenie na moje emocje i zachowanie. Z pewnych rzeczy nie zdawałam sobie sprawy, innych nie chciałam zaakceptować. Napisałam wtedy do Ciebie maila, że nie wiem, co robić, bo waga znowu stanęła w miejscu. W tamtym okresie trenowałam 6 razy w tygodniu. Moim życiem rządziła dieta i ćwiczenia, obsesyjnie sprawdzałam na zegarku, ile kalorii spaliłam. Ćwiczenia to była kara i obowiązek, tam nie było słowa “chcę”, tylko zawsze intencja “muszę schudnąć”.

Od razu po przebudzeniu sprawdzałam dane na zegarku, zamiast zapytać siebie samą, jak się czuję. Odpisałaś mi, że najważniejsze jest podejście i żebym skupiła się na procesie, który jest ważniejszy niż efekty. Przez ponad 3 miesiące nie mogłam schudnąć ani kilograma. Nie pomagałam sobie w tym czasie, tak mocno skupiając się na cyferkach na wadze. Po Twoim Kursie zrozumiałam, że obsesyjne myślenie o ćwiczeniach nic mi nie daje. Muszę odpuścić tę zawziętość, poddać się procesowi i pozwolić mu się prowadzić. Wtedy zaczęłam czerpać przyjemność z ćwiczeń i odżywiania, to było jakieś 2 lata temu. Zobaczyłam, że w cokolwiek się angażuję z energią i odpowiednim nastawieniem, przynosi ogromne rezultaty. I one zaczęły pojawiać się w moim życiu. 

M: Tydzień temu rozmawiałam z Agatą, także uczestniczką KSO i to jest niesamowite, jak różnymi drogami dociera się do punktu, w którym waga przestaje być najważniejsza. Dopóki się ze sobą siłujemy, kontrolujemy się, myślimy o tym, ile jeszcze musimy spalić, to przestrzeni na zmiany po prostu nie ma.

I: Dokładnie. Kiedy pogodziłam się z tym, że mam PCOS i insulinnooporność, że nie mogę sobie pozwolić na kolejną dietę na pół roku, to dostrzegłam, czego potrzebuję: zmiany stylu życia. Ja chcę być zdrowa i dobrze się czuć, więc świadomie, każdego dnia podejmuję takie decyzje, które ten wybór wspierają. Utrata wagi jest efektem ubocznym. I nie ma żadnego sensu porównywanie się do kogoś innego. Lepiej zaangażować tę energię w tworzenie procesu dopasowanego do siebie. Jeżeli nie jesteś w stanie ćwiczyć 5 razy w tygodniu, to ćwicz 3, ale podejdź do tego uczciwie i solidnie. Zadaj sobie pytanie, dlaczego to robisz, jaka jest Twoja motywacja i jak możesz wpleść aktywność w codzienne życie. Oczywiście, ja też przeszłam przez etap wymówek. Tymczasem każdy z nas ma 24 godziny i to od nas zależy, jak je wykorzystamy. Podejmowanie codziennie świadomych decyzji napędza do działania, daje energię. To jest niesamowite uczucie. 

kso

M: Ten proces nie ma daty końcowej. A to jest trudniejsze niż dieta, która obiecuje efekty po 5 tygodniach. Zmiany, które wpływają na całe życie muszą być do nas dopasowane, bo to w końcu my, nikt inny, codziennie będzie ponosił konsekwencje tych decyzji. 

I: Tutaj wracamy do tego, czy znajdę 100 wymówek, czy będę robić to, co postanowiłam. Czy oszukam siebie, czy moje ego się odezwie, a ja wrócę do tego, co było. A tam nie chciałabym się znaleźć. Kiedyś miałam w sobie dużo negatywnej energii, żalu i goryczy wobec osoby, która mnie zraniła. Koniec końców, to mnie obciążała ta uraza, sama sobie szkodziłam. Dlatego postanowiłam świadomie wybaczyć tej osobie, tutaj nie chodziło nawet o rozmowę na ten temat. Podjęłam decyzję, że chowanie tej urazy nie ma sensu. I wtedy cała ta negatywna energia, żal i smutek zniknęły z mojego życia, tworząc przestrzeń na niesamowite rzeczy, których nigdy bym się nie spodziewała. 

jak schudnąć 20 kg

M: Może właśnie o to chodzi, aby zapytać siebie, jakie życie chcemy wieść. Wiele kobiet nosi na sobie ciężar oczekiwań - wydaje im się, że aby być dobrą żoną i mamą muszą cały czas sprzątać, gotować, doglądać dzieci. Kiedy uświadomią sobie, że odpoczynek po pracy albo nieumyte naczynia nie czynią ich gorszymi kobietami, to w ich głowie tworzy się przestrzeń na zmiany. Na życie według własnych zasad. I tak samo jest w odchudzaniu. Nie ma produktów zakazanych, można jeść wszystko, pytanie tylko czy się chce i dokąd nas to zaprowadzi. Świadomość, że ta decyzja należy do nas daje wolność. Kiedy przestajemy skupiać się na restrykcjach i kontrolowaniu siebie, to zyskujemy nową energię, którą możemy zaangażować w proces tworzenia życia, które zawsze chciałyśmy mieć, ale wydawało nam się, że nie możemy. Te zmiany można wprowadzać dopiero na gruncie nowego sposobu myślenia, wartości i przekonań.  

I: Ogromnie ważne, aby być autentyczną w tym procesie. Szczerze zapytałam siebie, jaka jest sytuacja. Co będzie dalej, jeśli nadal będę robić to, co robię? Nie mogę oczekiwać, że robiąc to samo uzyskam inne rezultaty. Uświadomienie sobie tego i poznawanie siebie to proces. Postanowiłam nauczyć się lepiej rozumieć siebie, swoje emocje i zachowania, co pozwoliło mi zmienić moje myślenie i podejście. A to sprawiło, że jestem bardziej szczęśliwa. Każdego zachęcam do wejścia na tę ścieżkę.

M: Widać jak ogromną pracę wykonałaś. Co poradziłabyś sobie sprzed lat?

I: Przede wszystkim powiedziałabym sobie, że tutaj nie chodzi o kolejną dietę na chwilę, ale o zmianę stylu życia. To ja muszę podjąć decyzję, że zgadzam się i akceptuję, że to jest proces zmian. Zapytałabym siebie o motywację, bo bez świadomości, dlaczego się coś robi szybko wraca się do wagi początkowej, a nawet większej. Powiedziałabym sobie, że warto szukać metod dopasowanych do siebie, warto szukać odpowiedzi, lepszego zrozumienia siebie, swoich emocji. W tym zakresie pomógł mi Twój kurs, bo samoświadomość po liczeniu kalorii, to jedna z najważniejszych umiejętności, jeśli chcemy schudnąć i trwale zmienić swoje życie. Bo przecież o to chodzi, a nie o kolejną dietę na chwilę.

jak schudnąć 20 kg

M: Zastanawiałam się nawet nad zmianą nazwy kursu na “Psychodietetyczne odchudzanie”, bo chodzi właśnie o zmianę nawyków i myślenia. Efektem ubocznym jest utrata kilogramów. Nigdy nie mówiłabym o KSO, że dołączysz do kursu i w 6 tygodni schudniesz. To nie jest celem tego kursu. Często nie możemy schudnąć, bo w naszym życiu nie ma na to przestrzeni. To jest trochę jak zegarek, wszystkie elementy mechanizmu muszą być dobrze naoliwione, żeby działał sprawnie. Kurs Skutecznego Odchudzania pozwala tak nastawić ten mechanizm, aby możliwe było wypracowanie podstaw na resztę drogi do zdrowia i dopasowanego do naszych celów stylu życia. 

I: Ten kurs daje dużo do myślenia. Zachęca do zadawania sobie pytań, bycia ze sobą szczerym. Pomaga stać się świadomym siebie, swoich reakcji na pewne sytuacje. Kiedy zdamy sobie sprawę z tych złożonych aspektów, to nasza droga odchudzania i zdrowego odżywiania wygląda zupełnie inaczej.

M: Czuć od Ciebie spokój.

I: Czuję spokój i lekkość bez negatywnej energii, która mnie obciążała. To jest coś niesamowitego, przepiękne uczucie. Pogodzenie się z przeszłością, samoświadomość, samoakceptacja i ekscytacja tym, co będzie. 

jak schudnąć 20 kg

M: Czy jest coś, co mogłabyś polecić innym osobom, które także chcą osiągnąć w swoim życiu taki stan?

I: Z pewnością mogłabym polecić kilka książek, które pomogły mi świadomie podążać moją drogą samorozwoju:

  • “Untethered soul” Michael Alan Singer
  • “The four agreements” Miguel Ruiz
  • “Power of now” Eckhart Tolle
  • “A new Earth” Eckhart Tolle
  • “Feel the fear and do it anyway” Susan Jeffers
  • “Wojownik Słońca” Beata Pawlikowska
  • Wszystkie książki Gabrielle Bernstein

Zawodowo zajmuję się pomaganiem kobietom usunąć stres z ich życia, dzięki czemu mogą w pełni realizować swój potencjał i żyć w szczęściu i spokoju. Więcej na ten temat opowiadam na moim instagramie, na którego serdecznie zapraszam: https://www.instagram.com/bellazcoaching/. Polecam też oczywiście Twój Kurs, bo był ogromnym krokiem na drodze mojego samorozwoju. 

M: Dziękuję Ci za tę rozmowę. Jestem pewna, że zainspiruje moich czytelników i słuchaczy tak samo mocno, jak mnie. 

I: Dziękuję za zaproszenie. 

Całą rozmowę z Izą odsłuchasz poniżej:

Chcesz się dowiedzieć więcej na temat racjonalnego podejścia do diety?
Dołącz do mojej grupy na facebooku
Autorka: Magdalena Hajkiewicz

Magdalena Hajkiewicz - psychodietetyk, dietetyk i szkoleniowiec. Od sześciu lat rozwija własnego bloga, na którym szerzy wiedzę z zakresu racjonalnego podejścia do odżywiania. Pomaga w stałej zmianie nawyków oraz podejmowaniu świadomych wyborów żywieniowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

magnifiercross